Czy ktoś wierzy, czy nie wierzy, jestem sobie mały jeżyk.
Bardzo ostre igły moje, więc nikogo się nie boję.
Często w cieniu sobie siedzę, jem szkodniki, spulchniam glebę.
Jeżyk bardzo dobrze słyszy, w nocy umie łowić myszy.
Gdy nadciąga groźna zima, smacznie w norce spać zaczynam.
Pod pierzynką z suchych liści, pewnie lato mi się przyśni.
Przy wierszyku o jeżu poznawaliśmy tego jegomościa, jego wygląd i zwyczaje.
Oglądaliśmy zdjęcia, zdobywaliśmy o nim wiadomości.
Malowaliśmy jeżyka kredkami.
Lepiliśmy jeżyka z masy solnej.
Zrobiliśy też jeżyka geometrycznego. Utrwaliliśmy figury geometryczne i kolory.
Jeżyk uczył nas liczenia jabłuszek. Liczyliśmy też jeżyki.
Na dywanie siedzi jeż, co on robi to my też.
Zabawy z jeżykiem były bardzo wesołe.
Idzie, idzie jeż, ten kolczasty zwierz
nóżkami tup, tup i pod liście siup.